Ukłuł Cię kleszcz
Ukłuł Cię kleszcz

Kleszcze są przenosicielami zarazków chorobotwórczych. Są to małe pajęczaki, zaliczane do roztoczy, zdolne do przekazywania zarazków boreliozy poprzez jaja swojemu potomstwu, które występuje w trzech postaciach rozwojowych (larwa, nimfa i dojrzały owad). Dla ludzi najbardziej niebezpieczne są wirusy zapalenia mózgu (FSME) oraz krętki BORELIOZY. Przyczepione do roślin na wysokości do 1,5 metra kleszcze oczekują na swoje ofiary. Wyżej raczej nie należy się ich spodziewać, ponieważ na tej wysokości nie znajdą łatwo żywiciela. A są nimi ssaki, ptaki, ale także np. jaszczurki. Kleszcz, wkłuwając się w skórę ryjkiem zaopatrzonym w haczyki ,pije krew, jednocześnie zwrotnie do ranki wprowadza ślinę. Zakaźne mogą być odchody kleszcza. Ukłucia kleszcza są często niezauważone, bo ich ślina zawiera substancje znieczulające. Czasem w miejscu wkłuciu odczuwa się swędzenie, niemal zawsze występuje zapalna grudka, podobna do odczynu po ukłuciu przez komara. Chorobę boreliozę wywołuje drobnoustrój zaliczany do krętków. Ocenia się, że w zależności od regionu, od 10 do 40 % kleszczy jest nosicielami krętka Borrelia. Larwa, nimfa i dojrzała postać kleszcza żerują przez parę dni i po nasyceniu się krwią odpadają, aby przeobrażać się, bądź składać jaja. Nie każde ukłucie przez zakażone kleszcze prowadzi do choroby -boreliozy. Jeśli kleszcz żerował mniej, niż 24 godziny i został usunięty, prawdopodobieństwo zakażenia i zachorowania na boreliozę są znikome. Najskuteczniejsza w przenoszeniu boreliozy jest maleńka (1 - 1,5 mm) postać nimfy.

Po upływie jednego do kilku tygodni w miejscu ukłucia, w około połowie zakażonych krętkiem ukłuć, pojawia się koliste zaczerwienienie skóry, szerzące się obwodowo. Jest to rumień wędrujący, który może osiągać kilkanaście cm średnicy, w środku jest często jaśniejszy, czasem przybiera postać "wolego oka" z sinawo-czerwonawym środkiem. Rumieniowi mogą towarzyszyć czasem ból i zawroty głowy, bóle mięśni, kości, drętwienie chorej okolicy. Rzadko na skórze występują małe, sinawe guzki. Rumień zwykle znika, nawet bez leczenia. Każde pojawienie się rumienia po ukłuciu przez kleszcza wymaga zgłoszenia się do lekarza pierwszego kontaktu, który przepisze odpowiedni antybiotyk (najczęściej doxycyklinę, dzieciom amoxycilinę) i pouczy jak lek przyjmować. Postać skórna boreliozy, czyli rumień wędrujący, nie wymaga leczenia w szpitalu ! Leczenie tej postaci choroby należy do lekarza pierwszego kontaktu. Jeśli wystąpił opisany rumień nie ma potrzeby wykonywania badań serologicznych w poszukiwaniu przeciwciał, których obecność we krwi przemawia za zakażeniem Borrelią. Rumień wędrujący jest pewnym dowodem zakażenia krętkiem Borrelia.

Badania krwi są wykonywane w wątpliwych przypadkach, gdy wystąpiły objawy boreliozy bez poprzedzającego ją rumienia wędrującego, albo dla oceny postępu choroby, czy zdrowienia. Nie leczymy dodatnich odczynów serologicznych, tylko chorobę.

Po upływie kilku tygodni, czasem po wielu miesiącach występują bóle i obrzęki dużych stawów, rzadziej drobnych stawów rąk i stóp. Jest to postać stawowa choroby. Znacznie poważniejszą postacią boreliozy jest zapaleni mózgu i opon rdzeniowych, porażenie nerwów czaszkowych, szczególnie nerwu twarzowego i unerwiających mięśnie poruszające gałki oczne. Dość często występują drętwienia rąk i stóp, niedowłady kończyn, jako objawy zajęcia nerwów obwodowych. Niekiedy objawy choroby ustępują bez leczenia. Nie wolno jednak liczyć na taki szczęśliwy przebieg choroby. Choroba wymaga leczenia antybiotykami podawanymi przez kilka tygodni. U niewielkiej liczby osób mogą wystąpić zaburzenia rytmu serca, stany osłabienia, które wymagają leczenia kardiologicznego.

BORELIOZA jest chorobą o wielu obliczach, naśladuje czasem inne choroby, może dotyczyć narządu wzroku, słuchu. Nie można lekceważyć ukłucia przez kleszcze. Po pobycie na łące , na działce, w lesie, po spacerze po trawnikach osiedlowych, należy dokładnie obejrzeć całe ciało w poszukiwaniu maleńkich pajączków barwy brunatno-ryżej, albo czarnej, wędrujących na skórze, bądź już w nią wkłutych. Wkłutego kleszcza trzeba natychmiast po zauważeniu usunąć poprzez wyciąganie. Nie należy go wykręcać, ponieważ jego aparat kłująco-ssący nie jest gwintowany. Nie wolno smarować go tłuszczem, ani polewać spirytusem, bo zwymiotuje zawartośwolego ć żołądka do rany, potęgując liczbę zakażających bakterii (wirusów i innych drobnoustrojów). W handlu aptecznym są dostępne i godne polecenia specjalne pętelki , czy inne pomysłowe urządzenia do usuwania kleszczy. Ostatecznie trzeba udać się do ambulatorium chirurgicznego.

Psy i koty mogą również chorować na boreliozę, a na pewno są ważnym ogniwem w łańcuchu epidemicznym choroby. Nażarty kleszcz nie będzie atakował kolejnej ofiary.